Konrad Karpieszuk | 21-10-2011 12:10 |

Test gry World of Rabbit

Kolejną grą, jaką zasugerowano mi do pobrania sklep Ovi był “World of Rabbit” postanowiłem, że zobaczę cóż to takiego i grę pobrałem i zainstalowałem. Pomyślałem, że skoro jest za darmo, ma dość ładną ikonkę (nawet takie rzeczy wpływają na nasze decyzje) nic mi nie zaszkodzi spróbować.

Zachęcamy do obejrzenia galerii zdjęć World of Rabbit

Jednak po zainstalowaniu i pierwszym podejściu do gry na długo grę odłożyłem na bok. Po uruchomieniu wyświetlają się jakieś dziwne napisy w alfabecie podobnym do japońskiej katakany – pod każdym jest jednak podpis po angielsku. Mimo wszystko sprawia to wrażenie niepełnego przetłumaczenia interfejsu.

World of Rabbit

Doklikałem się dość szybko do gry, która polegała na… biegnięciu królikiem, omijaniu pająków i zjadaniu marchewki. To chyba jednak nie jest gra dla ludzi powyżej 5 lat 🙂 Dlatego więc grę odłożyłem na bok. Trzy tory, na których położone są losowo marchewki. Przemieszczamy się między torami przy użyciu guzików ekranowych ze strzałkami: tor wyżej, tor niżej. Nic trudnego, trzeba tylko uważać na pająki. Gdy zbyt często nas dopadną możemy biegu nie ukończyć.

Po jakimś czasie do gry jednak wróciłem i postanowiłem dać jej drugą szansę. Tym razem zwróciłem uwagę na ciekawą muzykę, grafikę i ogólnie klimat kojarzący się z dobrze mi znaną grą World of Goo. Nazwa podobna, sposób wykonania też – nie zdziwiłbym się gdyby obie produkcje wyszły z tego samego studia.

World of Rabbit

Ok, przebiegłem więc tor, by zobaczyć co będzie dalej. W kolejnej planszy nigdzie już biec nie musiałem. Stałem w miejscu, a do mnie z każdej strony zbliżały się znów wredne pająki. Kliknięcie delikwenta palcem skutecznie go uśmiercało. OK, wystarczy więc wytrwać nie będąc zbyt często ukąszonym przez jakiś czas i plansza jest zaliczona.

Kolejna plansza to puzzle. A zatem co chwila mamy coś nowego. I tym razem nie jest to zręcznościówka, a trzeba nieco pomyśleć. Obrazek podzielony jest na 9 elementów, które trzeba odpowiednio poukładać. W sumie nic trudnego.

World of Rabbit

Plansza zaliczona i… znów biegniemy po trzech torach. Okazało się, że gra składa się tylko z tych trzech zadań przydzielanych nam jedno po drugim.

Po przejściu kolejnej trójki bieg – rozgniatanie pająków – puzzle odpuściłem sobie. Gra niestety nie wciąga na tyle mocno, by podchodzić do tego trzeci raz, zwłaszcza, że druga runda wcale nie była o wiele trudniejsza od pierwszej.

Wróciłem do menu by zobaczyć czy jest tam jeszcze coś ciekawego. Samo menu niestety przez swoją mroczność i ten dziwny język traci na funkcjonalności. Nie jestem pewien czy przeklikałem się przez wszystkie jego opcje i czy nic nie przegapiłem. Znalazłem jedynie tryb arcade ale nie udało mi się w nim uruchomić żadnego zadania.

World of Rabbit

Podsumowując: jeśli jesteś miłośnikiem komórkowych zręcznościówek – śmiało ściągaj tę grę. Gra spodoba się także na pewno wszystkim dzieciom, mam takie przeczucie. Jeśli jednak ktoś nastawiał się z jakiegoś powodu, że gra będzie równe wciągająca pod względem intelektualnym jak Wordl fo Goo – niestety się rozczaruje. Spróbować jednak warto.

Plusy:

+ ładna grafika i muzyka, kojarząca się z World of Goo,
+ na pewno spodoba się dzieciom.

Minusy:
– brak języka polskiego,
– dziwny alfabet zamiast tworzyć klimat, utrudnia nawigację,
– gra niezbyt wymagająca zaangażowania.

 

    • Newsletter

    • Ostatnie komentarze
      • Reklama