„Wysportowana” Nokia przyleciała do mnie zaraz po teście N93. Test trwał niestety tylko tydzień, ponieważ telefon został przysłany mi uszkodzony.. Wolałem nie ryzykować i zwrócić telefon jak najszybciej. Co przez ten tydzień udało mi się sprawdzić?
Telefon Nokia 5500 Sport, miał być modelem o ekstremalnie wzmocnionej wytrzymałości, odporny na wodę i uderzenia. Po jego premierze na rynku polskim, jako jeden z pierwszych otrzymał go znany kierowca i ulubieniec sportów ekstremalnych Krzysztof Hołowczyc. O to czy wymagania Hołowczyca zostały zaspokojone można się tylko domyślać, ja postaram się opisać jak według mnie ten telefon się sprawuje.
W pudełeczku…
Bieda aż piszczy. A przynajmniej, jeżeli chodzi o zawartość merytoryczno-informacyjna. Z dokumentacji Nokia pomyślała tylko o karcie gwarancyjnej i „Quick Starcie”. Nie ma płyty CD, nie ma ulotek, nie ma NAWET instrukcji obsługi… Czy tylko w moim komplecie są takie braki, czy ogólnie w każdym – tego nie wiem. Z akcesoriami jest trochę lepiej – nawet jestem skłonny powiedzieć, że bardzo dobrze. W komplecie otrzymamy innowacyjny uchwyt do telefonu na pasek, nowe słuchawki z pilotem (HS-29, AD-45), kabelek USB, kartę pamięci 64Mb oraz konwerter karty pamięci. Uważam, że to całkiem przyzwoite wyposażenie. Wykonanie pudła oczywiście wzorowe.
Telefon
Pierwsza myśl, kiedy weźmie się telefon do ręki jest najważniejsza. To tak naprawdę od niej zależy nastawienie testera do produktu. Bardzo ciężko jest zmienić swój stosunek do urządzenia. W swoich testach zmieniłem go tylko w przypadku, N93, która na początku zrobiła na mnie mało ciekawe wrażenie, a po miesiącu było mi ciężko się z nią rozstać. Moja pierwsza myśl, kiedy wziąłem 5500 do reki to cos w stylu „o całkiem fajny, tylko klawiatura psuje cały efekt”. Tak, jak dla mnie telefon posiada za „gumową” klawiaturę. Od razu wiedziałem, że nie sprawdzi się ona w terenie, – ale nie wiedziałem, że aż tak będę na nią narzekał. O tym, dlaczego, napisane jest w części o wytrzymałości. Telefon sam w sobie jest bardzo fajny i przyjemny w obsłudze. Posiada wiele ciekawych, niespotykanych, a przy tym przydatnych opcji. „Sportówka” ma wbudowaną latarkę diodową uruchamianą dłuższym przytrzymaniem *. Kolejnym gadżetem jest wbudowany lektor – Marta. Marta potrafi ludzkim głosem odczytać nasze wiadomości SMS. Opcje, które czynią go wersją Sport jest cały szereg funkcji w katalogu Sport. Dzięki nim, odczytamy zadany trening, sprawdzimy prędkość, ilość kroków i wiele innych informacji przydatnych każdej trenującej osobie. Dzięki mechanizmowi zastosowanemu w tym modelu, podczas biegu pukając 2 razy w telefon zmieni nam się odgrywana piosenka na następną lub poinformujemy telefon, że zrobiliśmy kolejne okrążenie. Nokia ma także wbudowaną obsługę nawigacji satelitarnej GPS. Brakuje jej jednak samej głowicy GPS, która trzeba dokupić. Działa ona przy pomocy połączenia Bluetooth.
Multimedia
5500 prócz sportowego charakteru, jest telefonem w pełni multimedialnym. Działa na systemie Symbian S60 3rd. Dzięki temu prócz aplikacji na stałe zamontowanych w aparacie, użytkownik może sobie dograć własne według potrzeb. Telefon wyposażony został w cyfrowy aparat fotograficzny o matrycy 2Mpix. Zabrakło opcji autofocus oraz trybu makro. Dla użytkowników lubiących słuchać muzyki podczas treningu do dyspozycji jest odtwarzacz muzyczny oraz radio. Dzięki mechanizmowi działającemu na zasadzie poziomicy, Nokia mogła stworzyć grę, w której kładąc poziomo na dłoni aparat i przechylając go na boki, możemy ruszać kulką na ekranie po planszy. Grywalność w tego typu aplikacje jest wzorowa.
Wytrzymałość
Choć telefon na pierwszy rzut oka wydaje się solidny, to niestety można mu trochę zarzucić. Test z wodą, – choć przeprowadzony przez redaktora Michała Pałkę telefon przeszedł (proszę zobaczyć zdjęcie), jednak po pewnym czasie użytkowania telefonu gumowa klawiatura sama się odkleja.. Kiedy już to nastąpi proponuje nie przeprowadzać testu na wodę… Obudowa, choć wzmocniona i faktycznie niemożliwym jest, aby się rozklekotała po upadku to niestety strasznie podatna jest na zadrapania. Z bateria jest całkiem dobrze. Zabrakło niestety baterii polimerowej – zastosowano tutaj zwykła Li-ion znana ze standardowych wcześniejszych modeli tego producenta. Trzyma około 3-4 dni.
Podsumowanie
Nokia 5500 Sport oczekiwana od dawna niestety została wydana zbyt szybko. Miał to być telefon extremalny pokroju 6250 – przynajmniej takiego wszyscy się spodziewali. Choć gumowe elementy, i zastosowane materiały można przyrównać do extremalnego poprzednika, to niestety podczas zwykłego używania telefon bardzo szybko ulega uszkodzeniu. Z nieoficjalnych źródeł wiem, że producent otrzymał bardzo dużo zwrotów do serwisu właśnie z powodu owej klawiatury. W każdym razie nie odradzam tego aparatu. Osoby, które będą się z nim obchodzić delikatnie i ewentualnie zdecydują się na przyklejenie odpadającej klawiatury na pewno docenia oryginalność dostępnych funkcji. Za funkcjonalność tego aparatu Nokia dostaje 5, za wykonanie marną tróję..





Dodaj do Wykop.pl
RSS
Drukuj
Dodaj na Śledzik.pl
