Enerdowski aparacik fotograficzny z lat 80-tych? Chińskie radyjko sprzedawane na ulicznym straganie? Radziecka gra z serii „Eliektronika”? Nie, to najnowsza muzyczna Nokia. Wbrew pozorom, nowoczesna i całkiem dobrze wyposażona.
Rozsuwana Nokia 5300 to telefon, którego nie można zignorować. Biało-czerwona obudowa, nawiązująca stylistycznie do mody retro na lata osiemdziesiąte wzbudza żywe zainteresowanie. Chociaż „zawodowe marudy” będą narzekać, że 5300 wygląda tandetnie, to jednak większość osób, którym pokazywałem ten model, mówiła: „ooo, ale fajny!”. Po prostu do jednych ta estetyka przemawia, do innych nie.

Nowa propozycja fińskiego koncernu jest przeciwwagą dla multimedialnych modeli z serii N – na ogół dosyć dużych, ciężkich i raczej drogich. Nokia 5300 reprezentuje linię XpressMusic, skierowaną do szerszego grona użytkowników, przede wszystkim młodzieży, która musi się liczyć z każdym wydatkiem. Cena około 1100 zł jest, jak na możliwości urządzenia, całkiem znośna.
Biało-czerwona
Budowa Nokii 5300 jest na tyle niecodzienna, że warto poświęcić jej nieco uwagi. Jej najbardziej charakterystyczny element to czerwony pas, okalający białe panele telefonu (jest też wersja biało-czarna, nieco spokojniejsza). To właśnie ten detal nadaje urządzeniu zabawkowy charakter. Po lewej stronie ekranu znajdziemy wtopione w plastik przyciski do obsługi odtwarzacza, zaś po prawej, między innymi spust migawki aparatu.
Przycisk cyfrówki został ulokowany w sposób przemyślany – po przekręceniu telefonu o 90 stopni, palec trafia na spust, zaś na ekranie pojawia się podgląd obrazu, jak w normalnym aparacie fotograficznym. Tej logiki zabrakło już w przypadku przycisków muzycznych, których umiejscowienie sugeruje, że odtwarzacza można używać w układzie panoramicznym, jak cyfrówki. Niestety, tak nie jest. Dlatego też na ogół wygodniej przewijać utwory za pomocą typowego, pięciokierunkowego manipulatora i przycisków soft-keys, umieszczonych pod ekranem. Dedykowane klawisze muzyczne przydają się dopiero wówczas, gdy telefon spoczywa w kieszeni i chcemy obsługiwać odtwarzacz bez patrzenia, za pomocą samego tylko dotyku. Wtedy rzeczywiście jest to bardzo wygodne, zwłaszcza że przyciski są wypukłe.
Pomijając ten szczegół, do ergonomii Nokii 5300 nie można mieć zastrzeżeń. Dolna część telefonu wysuwa się półautomatycznie, dzięki specjalnemu mechanizmowi, klawisze alfanumeryczne są wygodne i wchodzą z wyraźnym klikiem. Pisanie SMS-ów jest bardzo wygodne.
Po pierwsze muzyka
Podstawą funkcją Nokii 5300 jest odtwarzanie muzyki. Poza wspomnianymi klawiszami funkcyjnymi, umożliwia to całkiem dobra aplikacja obsługująca pliki w formatach MP3, AAC, AAC+ i eAAC+ oraz WMA. Wejście słuchawkowe pozwala na podłączenie dowolnego akcesorium z wtykiem micro jack 2,5 mm lub po zastosowaniu przejściówki – z większym jackiem 3,5 mm. Mała rzecz, a cieszy – uniwersalne wejście pozwala na wykorzystanie własnych słuchawek, które zapewnią lepszą jakość dźwięku niż standardowe. Producent proponuje jeszcze inne rozwiązania, wykorzystujące Bluetooth: bezprzewodowy zestaw słuchawkowy BH-501oraz bramkę muzyczną AD-42W.
Oczywiście w miarę dobrą jakość dźwięku uzyskamy już na standardowych słuchawkach. Całkiem dobrze sprawuje się również wbudowany głośniczek, który jak na tak małe urządzenie, gra bardzo głośno.
Stereofoniczne radio to standard spotykany w wielu Nokiach, więc nie ma się o czym rozpisywać.
Wewnętrzna pamięć telefonu wynosi jedynie 5 MB, ale można ją rozbudować za pomocą kart pamięci microSD. Nośnik dołączony do zestawu ma pojemność 256 MB, najlepiej jednak od razu dokupić kartę o maksymalnej pojemności 2 GB. Dysponując taką pamięcią, przy zastosowaniu formatu plików eAAC+, możemy zgromadzić w telefonie całkiem pokaźną kolekcje swoich ulubionych nagrań – około ośmiuset utworów (producent mówi nawet o 1500).
Producent wyposażył telefon w standardową baterię BL-5B, która w innych modelach nie zachwycała wydajnością. O dziwo, w 5300 akumulator spisuje się całkiem dobrze. Przy typowych zastosowaniach telefonicznych wytrzymuje mniej więcej tydzień (producent mówi nawet o 9 dniach). W przypadku komórki muzycznej kluczowy jest jednak czas odtwarzania muzyki. Nokia podała w specyfikacji, że jest to do 12 godzin. Sprawdziłem – odtwarzacz został uruchomiony o 13.07 i chodził bez przerwy do 22.39. Czyli około 9,5 godziny – w tym czasie nie odbierałem żadnych rozmów, nie przychodziły też SMS-y. Test przeprowadzony był na standardowych słuchawkach kablowych, z wyłączonym Bluetoothem. Wynik nieco gorszy, niż deklaruje producent ale i tak bardzo dobry, porównywalny, lub nawet lepszy od czasu pracy samodzielnych playerów MP3.

Inne multimedia
Aparat wbudowany w Nokię 5300 dysponuje rozdzielczości 1,3 Mpix i ośmiokrotnym zoomem cyfrowym. Jak już wspomniałem, obsługa cyfrówki jest bardzo wygodna – aparat uruchamia się za pomocą spustu migawki, zaś umieszczone obok przyciski regulacji głośności, w trybie foto służą do zbliżania i oddalania. Panoramiczny tryb działania upodabnia telefon dla prawdziwego aparatu fotograficznego. Wykonywane nim zdjęcia wychodzą dosyć dobrze, chociaż w mocnym świetle występuje efekt przepalenia a presety balansu bieli niewiele zmieniają. Możemy też zapomnieć o fotografowaniu po zmroku – aparat nie ma doświetlenia i jak każda „fotokomórka” nie najlepiej robi zdjęcia w słabych warunkach oświetleniowych. Szkoda też, że w trybie wideo maksymalna rozdzielczość wynosi 176×144, co ogranicza zastosowanie kamery do MMS-ów lub odtwarzania klipów na ekranie telefonu.
Transmisja danych
Telefon zapewnia transmisję w standardzie EDGE, co pozwala szybkie pobieranie i wysyłanie danych – na przykład wiadomości dźwiękowych, nagrywanych za pomocą wbudowanego rejestratora dźwięku. Takie dźwiękowe MMS-y możemy wysyłać do posiadaczy kompatybilnych telefonów, w tym wielu nowszych modeli Nokii.
Słabiej 5300 spisuje się podczas korzystania z internetu. Przeglądarka zgodna jest z najważniejszymi mobilnymi standardami, jednak nie zawsze jest w stanie obsłużyć wszystkie witryny. W obowiązkowym „teście dużych portali” aplikacja nie potrafi wyświetlić zdjęć i nie przeformatowuje stron do rozmiarów wyświetlacza. Dla maniaków komórkowego internetu będzie to poważnym błędem. Takich problemów nie ma przy prostych witrynach internetowych oraz stronach WAP.
Łączność z innymi urządzeniami zapewnia podczerwień i Bluetooth. W menu znajdziemy także funkcję NiM (Naciśnij i Mów), coraz częściej spotykana w komórkach Nokii, jednak mało popularną wśród użytkowników.
Prawie jak S60
Testowany model to jeden z kilku telefonów Nokii, który został wyposażony w najnowszą, trzecią edycję platformy Series 40. To wyraźny skok jakościowy w porównaniu z wcześniejszymi wersjami. Producent wizualnie upodobnił tę platformę do Symbiana S60 – mamy do dyspozycji bardzo podobne menu (z identycznymi ikonkami), zaś na głównym pulpicie wyświetlany jest „aktywny tryb gotowości”, czyli przewijany pasek z ikonkami najczęściej używanych aplikacji a także skróty do kalendarza, odtwarzacza i radia. Podobnie jak w S60, wygląd menu możemy zmieniać rozbudowanymi tematami. Inaczej niż w S60 wszystko działa bardzo szybko i się nie zawiesza. Brakuje tylko możliwości instalowania plików SIS.
Platforma Series 40 3rd Edition została również przystosowana do obsługi wyświetlaczy o rozdzielczości 320 x 240 pikseli. Dzięki temu, wyposażona w dwucalowy ekran Nokia 5300 czytelnością i przejrzystością interfejsu bije na głowę nawet niektóre modele z serii N.
Podsumowanie
Nokię 5300 należy polecić tym użytkownikom, dla których liczy się przede wszystkim możliwość odtwarzania muzyki. Telefon z powodzeniem może zastąpić osobny odtwarzacz MP3, zaś dużym atutem jest możliwość podłączenia własnych słuchawek lub słuchawek Bluetooth. Mimo tego, że urządzenie zostało wyposażone w standardową baterię, czas odtwarzania muzyki jest satysfakcjonujący – energii starczy na cały dzień słuchania. Ponadto, telefon doskonale spisuje w trakcie codziennej pracy – pozwala na błyskawiczne odbieranie nadchodzących połączeń i łatwe pisanie SMS-ów.
Artykuł pochodzi z magazynu poświęconego mobilnym technologiom – Mobility





Dodaj do Wykop.pl
RSS
Drukuj
Dodaj na Śledzik.pl
