Michał Pałka | 07-04-2010 20:30 |

Test słuchawki Nokia BH-905

Mikrofony odpowiadające za redukcję szumów z otoczenia, przyciski pozwalające sterować odtwarzaną muzyką, możliwość odtwarzania bezprzewodowo, ale również przez kabel – tak mniej więcej prezentują się najdroższe w ofercie Nokii słuchawki.

Pudełko, w jakim są sprzedawane słuchawki BH-905, prezentuje się nader okazale. Patrząc na ostatnią tendencję Nokii do minimalizacji opakowań, to, w które jest zapakowany testowany model, można wręcz uznać za „burżujstwo”. Bogato jest również w środku. Zestaw, oprócz samych słuchawek, składa się z kabla umożliwiającego podpięcie pod dowolne urządzenie z wyjściem mini jack 3,5 mm oraz przejściówki – na micro jacka (2,5 mm), dużego jacka (6,3mm) czy nawet końcówkę umożliwiającą podpięcie do wyjścia w samolocie. Znajdziemy tu również przedłużacz kabla (dodatkowe 1,7 m) i standardową ładowarkę Nokia, z cienką wtyczką. Wszystko można zapakować w bardzo praktyczny futerał o zaokrąglonym kształcie – by nic się nie zgubiło, a słuchawki nie uszkodziły, gdy nie będą na naszej głowie.

Nokia BH-905


Spadają z uszu
A jakie wrażenie sprawiają słuchawki, kiedy już wylądują na naszej głowie? Tutaj niestety nieco się zawiodłem. Po raz kolejny odkryłem – znaną z niektórych urządzeń Nokii – tendencję do ładnego wyglądu, ale mało efektywnego wykonania. Zestaw wygląda bowiem genialnie – skóra, połączenia czarnego ze srebrnym, niewielkie nauszniki… ale to właśnie te pięknie, „minimalistycznie” wykonane nauszniki sprawiają, że słuchawki na głowie trzymają się niezbyt dobrze. Są one bowiem praktycznie dokładnie takiej samej wielkości jak ucho użytkownika i, niestety, nie obejmują go – są jedynie nałożone na uszy. Przez to cała konstrukcja trzyma się jedynie na pałąku osadzonym na głowie i przy gwałtowniejszych ruchach czy choćby nawet pochylaniu często asekuracyjnie musiałem trzymać się za głowę, bo nie byłem pewien, czy słuchawki się czasem nie zsuną. Szkoda, że Nokia nie zamontowała tu może brzydszych i większych, ale z pewnością bardziej ergonomicznych i lepiej trzymających się na głowie nauszników. Przy okazji  mogłyby one jeszcze lepiej tłumić dźwięki pochodzące z otoczenia.

A o tłumieniu wspominam tutaj nieprzypadkowo. Jedną z domen zestawu BH-905 jest bowiem szeroko pojęta cisza. Zamontowano tu 10 mikrofonów – dwa z nich są odpowiedzialne za przechwytywanie dźwięku wydobywającego się z naszych ust (podczas rozmowy telefonicznej), a reszta – za wychwytywanie „unoszących się” w powietrzu hałasów i ich cyfrową redukcję. Przyznam szczerze, że początkowo podchodziłem do tej technologii ze sceptycyzmem. „Kolejny chwyt marketingowy” – myślałem. Po rozpakowaniu zestawu podłączyłem słuchawki do telefonu, włączyłem odtwarzacz muzyki i zacząłem się nią delektować. Po chwili przesunąłem magiczny przycisk odpowiedzialny za włączenie modułu redukcji szumów i… nie odczułem żadnej różnicy. Najwyraźniej to nie były odpowiednie warunki do oceny tej funkcji.


Nokia BH-905


Muzyka tylko bez kabla
Jedną z najważniejszych rzeczy, które pozwalają na ocenę jakichkolwiek słuchawek, jest oczywiście jakość muzyki. I tutaj BH-905 raczej nie zawodzi, przynajmniej podczas słuchania muzyki bezprzewodowo, przez Bluetooth. Jeśli tylko nasz telefon posiada profil obsługujący przesyłanie muzyki 2-kanałowej w dobrej jakości (A2DP, EDR), nie powinniśmy narzekać. Sam testowałem słuchawki z nieco już archaiczną, aczkolwiek bardzo dobrą i popularną Nokią N95 oraz najnowszym iPhone’em 3GS. Jakość dźwięku była bardzo dobra, basy, jak na słuchawki, grały również nieźle, a co najważniejsze – łatwo dało się rozróżnić hipotetyczną odległość od źródła muzyki, a nawet je umiejscowić. Innymi słowy dźwięk nie był płaski, każdy szmer wydawał się odległy, a wokal łatwo było oddzielić od instrumentów. Jak na przesyłanie dźwięku drogą bezprzewodową, uznałbym ten wynik za bardzo dobry. I myślę, że niełatwo będzie znaleźć inne słuchawki na rynku, które tak czysto i wyraźnie brzmią bez kabla.

W ten sposób nasuwa się myśl, że przez kabel dźwięk musi być jeszcze lepszy. Nic bardziej mylnego, oceniam go jako fatalny. Gdy podłączyłem BH-905 do mojej ulubionej Sansy Clip, której brzmienie jest oceniane w superlatywach, już po paru sekundach musiałem zrezygnować z dalszego słuchania. Szkoda mi było uszu. Tak samo było po podłączeniu słuchawek do iPhone’a (przypominam: przez kabel) oraz laptopa i netbooka. Tylko Nokia N95 potrafiła w miarę dobrze współpracować z testowanymi słuchawkami, ale bezprzewodowo wychodziło jej to znacznie lepiej.

Wniosek z tego jest tylko jeden – albo ja miałem wadliwe słuchawki (choć były całkowicie nowe), albo zestaw BH-905 nie radzi sobie zbyt dobrze z urządzeniami audio podłączonymi przez kabel. Niezależnie czy redukcja szumów jest włączona, czy nie, dźwięk jest zniekształcony, słuchać szum i pogłos.

Redukcja na ulicy
W ten sposób pozostałe dni z Nokia BH-905 spędziłem, używając ich tylko bezprzewodowo: w domu, pociągu, chodząc po mieście (choć ludzie, widząc kogoś z takimi słuchawkami na głowie, robili raczej dziwne miny). W takich okolicznościach postanowiłem ponownie „pobawić się” przyciskiem odpowiedzialnym za redukcję szumów. I wtedy przeżyłem szok – to faktycznie działa! Po aktywacji tego trybu nagle wszystko się wyciszyło, a ja mogłem skupić się na muzyce, a nie odgłosie przejeżdżających samochodów i rozmowach przechodzących ludzi. Co więcej, nie odczułem żadnego spadku jakości dźwięku – brzmiało tak samo, jednak bez zbędnych odgłosów pochodzących z ulicy. Muszę zatem przyznać, że wbrew moim obawom, cyfrowa redukcja szumów, zastosowana tu przez producenta, nie jest tylko chwytem marketingowym – ona działa! Po kolejnych dniach testów stwierdziłem jednak, że do 99-procentowej redukcji szumów, o jakiej mówi Nokia, jest daleko. W porównaniu do zwykłych słuchawek jest jednak dużo lepiej i jedynie słuchawki dokanałowe zapewniają lepsze wyciszenie – choć przyznam szczerze, że niewiele większe.


Nokia BH-905


Muzyka przez całą dobę
A ile to muzyczne monstrum jest w stanie wytrzymać na baterii? Podczas słuchania muzyki przez Bluetooth jest to około 25 godzin (z włączoną redukcją szumów – 16), natomiast przez kabel – ok. 40 godzin. Sam nie miałem nigdy okazji odtwarzać  swoich nagrań przez tak długi czas, jednak używając słuchawek godzinę, dwie lub trzy dziennie, można zapomnieć o ładowaniu ich przez parę dni.

WERDYKT
Słuchawki BH-905 to z pewnością świetne urządzenie, ale nie określiłbym go mianem najlepszego w świecie w swojej kategorii. Choć funkcja aktywnej eliminacji szumów oraz jakość muzyki poprzez Bluetooth zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie, to jednak słaba jakość dźwięku przez kabel sprawiła, że ostatecznie zestaw stracił znacznie w moich oczach. Gdyby ktoś jednak decydował się na zakup tych słuchawek, to przed wydaniem 1 tys. zł warto wybrać się samemu do sklepu i sprawdzić moje wnioski – również ten, że słuchawki niedostatecznie mocno trzymają się na głowie. A ja sam poczekam chyba na  poprawioną wersję tego zestawu – może będzie to BH-906?..

Wady:
•    Słabo trzymają się na głowie
•    Fatalna jakość dźwięku przez kabel

Zalety:
•    Niezłe tłumienie otoczenia przy zachowanej wysokiej jakości dźwięku (ale tylko przez BT!)
•    Długi czas pracy na baterii
•    Bogaty zestaw

Artykuł pochodzi z miesięcznika poświęconego mobilnym technologiom – Mobility.

 

 

 

  • bbolss

    ja tylk ododam coś od siebie albo inaczej zapraszam do przeczytania tego posta w mojej recenzji.. jak wyglada stosunek noki do serwisowania tych słuchawek ! dla mnie koszmar !
    myśle ze każdy kto chce je zakupić powinien to przeczytać !
    http://forum.mp3store.pl/topic/57967-recenzja-nokia-bh-905/page__view__findpost__p__677686
    pzdr

    • Newsletter

    • Ostatnie komentarze
      • Reklama