Michał Pałka | 23-11-2009 14:23 |

Test słuchawki Nokia BH-804

Pierwsze słuchawki Bluetooth, które pojawiły się na rynku, miały zapewniać jedno – możliwość przeprowadzania rozmów telefonicznych bez… telefonu. Nieważne, czy dana słuchawka była ładna czy brzydka, nieważne również było, ile posiadała „bajerów”. Dziś urządzenia tego typu są niemal jak wizytówki osób, które je posiadają – powinny być więc ładne, zgrabne i zapewniać jak najwięcej dodatkowych funkcji. Sprawdźmy zatem, jak na tle konkurencji spisuje się malutka słuchawka BH-804 Nokii.

Pudełko zawierające BH-804 jest dosyć niezwykłe. Pełni ono funkcję skrzynki, w której jest przechowywany skarb – nie zabrakło nawet kłódki (i, oczywiście, kluczyka). Po otwarciu tego efektownego opakowania ukazuje się nie mniej efektowna słuchawka. Mała, lekka, całkiem ładnie prezentująca się. Ale czy będzie również efektywna w codziennej pracy?

Nokia BH-804

Zrób-to-sam
Bardzo szybko okazało się, że sama słuchawka w uchu się nie trzyma i z niego wypada. Przeszukałem więc cały zestaw i znalazłem dwie części, które trzeba umiejętnie złożyć ze słuchawką, by stworzyły całość. Niestety nawet po złożeniu i ubraniu słuchawki, przez cały okres testowania jej, miałem wrażenie, że zaraz się rozpadnie. Co więcej było to wrażenie dosyć słuszne, bo lekko poskładane z sobą części faktycznie obluzowywały się i trzeba je było co jakiś czas bardziej ściskać. Dodatkowo poprawianie jej na uchu również mogło doprowadzić do naruszenia delikatnej konstrukcji.

Jedyne plusy, jakie wynikają z zastosowania takiej konstrukcji, to jej uniwersalność oraz lekkość. Mocowanie można bowiem bardzo łatwo zmienić, by założyć słuchawkę na drugim uchu, a jego waga sprawia, że praktycznie jej nie czuć.
 

Nokia BH-804
 

Sposób umocowania słuchawek na uchu również może budzić wątpliwości. Choć moje odczucia są dosyć subiektywne, uważam, że BH-804 trzyma się na uchu dosyć słabo. Nawet kiedy wepchniemy ją lekko do ucha, po jakimś czasie „wyskoczy” z niego, lub wypadnie podczas bardziej gwałtownego ruchu. Jest to z pewnością wina zbyt lekkiego mocowania za uchem – no ale czego można się spodziewać po technice „zrób to sam”…

Co za dużo…
Zestaw, z jakim oferowana jest ta słuchawka, jest według mnie zbyt „przekombinowany”. Zastanówmy się bowiem, co jest nam potrzebne, by móc w pełni korzystać ze słuchawki Bluetooth? Ładowarka, ładowarka samochodowa, ewentualne gumki, które ułatwiają umocowanie zestawu w małżowinie usznej, i… tyle. Nokia natomiast nieco urozmaiciła zestaw dołączany w pudełku ze „skarbem” – słuchawką. Niestety urozmaicenie to ma raczej więcej minusów niż plusów. Po pierwsze – urządzenia nie da się naładować bezpośrednio – czyli na przykład podpiąć do ładowarki z cienką końcówką (znaną z wielu modeli fińskiego producenta). Aby słuchawkę naładować, trzeba mieć do tego specjalną wtyczkę… Co więcej, po jej nałożeniu, również nie naładujemy zestawu standardową ładowarką. Będziemy potrzebowali ładowarki microUSB, dołączonej oczywiście do zestawu. Być może jest to krok w przyszłość (w kolejnych latach wejście to stanie się standardem u wielu producentów), jednak w tej chwili rozsądniejsze byłoby umieszczenie standardowego wejścia. Zresztą i tak nie naładowalibyśmy samej słuchawki, mając ładowarkę z microUSB – bo potrzebna jest przejściówka lub niewielka podstawka, która pełni funkcję stacji dokującej. Została ona również dołączona do zestawu – jednak nie widzę w tym większego sensu. Przecież wystarczy jedna, zwykła przejściówka – stacje dokujące są raczej przydatne przy bardziej zaawansowanych urządzeniach. Co ciekawe, w zestawie ze słuchawką nie dostaniemy ładowarki samochodowej. W moim odczuciu byłaby ona bardziej przydatna niż zbędna podstawka.
 

Nokia BH-804
 

O ile zmieniane gumki w trzech rozmiarach mogą się faktycznie przydać, to tandetnie wyglądający, pasek-łańcuszek na szyję już chyba mniej. Słuchawka powieszona na szyi nie wygląda zbyt efektownie na szyi biznesmena, a kobiety z pewnością wybiorą coś bardziej gustownego, by ozdobić swoje dekolty. Choć mogę się mylić, używanie elektroniki jako biżuterii jeszcze przez przynajmniej kilka następnych lat nie będzie czymś powszechnym i eleganckim.

Dźwięk
Oprócz opisanych już aspektów definiujących ocenę tej słuchawki, najważniejsza  jest jednak jakość dźwięku. I tutaj niestety BH-804 nie ma się czym pochwalić. Choć w reklamówkach i na stronach internetowych sformułowania takie, jak „lepsza jakość dźwięku dzięki cyfrowej obróbce”, czy zastosowanie specyfikacji Bluetooth w wersji 2.0 z EDR zachęcają do zakupu, już pierwsze testy pokazują, jak to wszystko ma się do rzeczywistości. Jakość dźwięku jest taka sama jak w pierwszych słuchawkach bezprzewodowych. I, podkreślam, nie piszę tu „prawie taka sama” – porównałem bowiem BH-804 z antyczną wręcz słuchawką HDW-3, która leży w moim domu i jakość rozmów niczym się nie różniła. Co więcej – nawet dźwięk muzyki odtwarzanej z telefonu nie był wcale lepszy! Choć zastosowany tu EDR powinien sprawiać, że przesyłana muzyka z mojej Nokii N95 powinna być na całkiem dobrym poziomie, jej jakość jest dokładnie taka sama jak w HDW-3 bez EDR i z Bluetoothem w wersji 1.x.

Komunikacja w drugą stronę, czyli dźwięk wysyłany do rozmówcy, nie budzi żadnych zastrzeżeń. Nie miałem raczej zbyt wielu sytuacji, kiedy ktoś prosił mnie o powtórzenie mojej wypowiedzi (chyba, że wynikało to ze słabego zasięgu), jedyne uwagi, jakie miałem, to nadmierne „zbieranie” dźwięku z otoczenia, a nie tylko mojego głosu.

Zalety
A co w tej słuchawce, oprócz wymienionej już wagi i wyglądu, zasługuje na plus? Na pewno prostota obsługi. Słuchawka ma jedynie dwa przyciski – głośności i włączania/wyłączania. Dzięki temu bardzo łatwo ją sparować i używać z każdym niemal telefonem. O wszelkich działaniach informuje malutka dioda, która świeci na kilka kolorów – zależnie od tego, co robimy.
 

Nokia BH-804
 

Chyba największą zaletą testowanej słuchawki jest jej czas gotowości. Według producenta jest to maksymalnie 6 dni lub 4 godziny rozmów. I faktycznie, przy umiarkowanym, codziennym użytkowaniu urządzenie powinno wytrzymać 3–4 dni. Natomiast przy większej ilości rozmów konieczne będzie ładowanie średnio co drugą noc.

Werdykt
BH-804 to bardzo ładna i lekka słuchawka. Szkoda tylko, że jej konstrukcja powoduje, iż słabo trzyma się na uchu, a dźwięk wydobywający się z jej głośnika jest dosyć słabej jakości. Dodatkowo producent zupełnie niepotrzebnie skomplikował tu proces ładowania – przez co w sytuacjach awaryjnych urządzenia nie naładujemy, bo nie pożyczymy się ładowarki np. od kolegi. Dlatego mimo niezłego wykonania i wyglądu, osobiście wybrałbym nawet coś większego i cięższego, ale zdecydowanie bardziej uniwersalnego i wygodnego w codziennym użytkowaniu. No i tańszego…

Test pochodzi z miesięcznika poświęconego mobilnym technologiom –
Mobility.

 

 

 

    • Newsletter

    • Ostatnie komentarze
      • Reklama