Konrad Karpieszuk | 29-03-2012 11:46 |

Recenzja gry Asphalt 6: Adrenaline HD. Warto za nią zapłacić!

 Asphalt 6: Adrenaline HDCo chwila natrafiałem w sieci na informacje o grze Apshalt 6, że jest to samochodówka na telefony komórkowe, że coś jak Need for Speed, że sprawuje się całkiem dobrze na telefonach Nokia. Jako, że jestem miłośnikiem samochodówek, odwiecznym fanem NFS, postanowiłem sprawdzić i ten tytuł. Asphalt w sklepie Nokii jest płatny, ale zaryzykowałem. Było warto!

Zobacz także: Galeria zdjęć: Asphalt 6: Adrenaline HD

Pierwsze wrażenie: faktycznie jak Need for Speed. Przed rozpoczęciem gry oglądamy imponujący filmik wstępny ze ścigającymi się ze sobą super samochodami. Następnie lądujemy w garażu, gdzie na wstępie mamy do wyboru kilka samochodów z niższej półki (od razu rzuca się w oczy fakt, że twórcy gry musieli podpisać jakiś kontrakt z firmą BMW, gdyż tych samochodów i samochodów innych marek należących do koncernu z Niemiec jest najwięcej). Samochód można przemalować, nakleić tunningowe nalepki, a gdy zdobędziemy punkty doświadczenia i pieniądze – poprawić jego osiągi. Punkty doświadczenia i pieniądze pozwalają nam kupować także kolejne samochody, coraz to szybsze i lepsze (choć nie zawsze nowy samochód jest lepszy od tego, którym już jeździmy, warto więc sprawdzać zanim wydamy kolejne setki tysięcy wirtualnych dolarów).

Nie garaż jest tu najważniejszy, a przecież jazda. Możemy wybrać jeden przejazd bez gromadzenia punktów, rozpocząć karierę lub zagrać w trybie multiplayer. Zacznijmy od kariery.

 Asphalt 6: Adrenaline HD

Podobnie jak w niektórych Need for Speed całą grę mamy podzieloną na wyścigi, z których każdy składa się z kilku (dokładniej: pięciu) zadań. Są tradycyjne wyścigi “bądź w pierwszej trójce na mecie”, są coraz popularniejsze zawody w driftowaniu, których generalnie sam nie lubię, jazda na czas i zadania bardziej wyszukane jak na przykład zmuszanie innych zawodników do rozbicia się lub przejazdy w celu zgromadzenia specjalnych przedmiotów porozkładanych na trasie.

Przejeżdżając przez innego rodzaju punkty na trasie zdobywamy doładowania nitro. Dopalanie zdobyć możemy także za efektowne zachowania na trasie jak drift, rozbicie samochodu innego zawodnika czy “otarcie” się o samochód z normalnego ruchu ulicznego. Co więcej po wypełnieniu całego zbiornika na azot i użyciu go jedziemy przez kilka sekund w trybie andrenaline – nic nie może nam stanąć na przeszkodzie i pędzimy jak szaleni widząc o wiele wyraźniej trasę niż zwyczajnie. Bardzo ciekawe rozwiązanie.

 Asphalt 6: Adrenaline HD

Sterowanie? Jest konfigurowalne ale tradycyjnie jak i w innych grach samochód sam przyspiesza. Aby skręcić przechylamy telefon na boki. Hamulec to pacnięcie palcem w lewą część ekranu, a dopalanie – w prawą. Bardzo dobry pomysł – w NFS musimy trafiać w odpowiednie ikonki, co potrafi odciągnąć uwagę od gry. Widok kamery jest także konfigurowalny, więc od razu przełączyłem na mój ulubiony, bez widocznego samochodu, którym jedziemy.

Mam to do siebie, że tradycyjnie w kolejnych grach narzekam na sposób w jaki rozwiązane jest driftowanie. Najczęściej próbując wprowadzić samochód w poślizg albo mi to nie wychodzi, albo ląduję poza trasą. W Asphalt 6 jest to po prostu rewelacyjne! Samochód w poślizg wprowadza się bardzo łatwo i przyjemnie, a sam drift potrafi trwać przez kilkanaście sekund. Co więcej w czasie driftowania samochodem można sterować skręcając w prawo lub lewo. W NFS było to tragiczne, twórcy Asphalt 6 zrobili to o niebo lepiej. Plansze z koniecznością zbierania punktów za długość driftu zmieniły się z koszmaru w poezję.

 Asphalt 6: Adrenaline HD

Spróbowałem także zagrać w trybie multiplayer. Telefon pozwala na grę na dwa sposoby: z innym graczem siedzącym obok nas i mającym telefon z grą – w takim wypadku połączenie następuje przez bluetooth, oraz drugi sposób – przez sieć online z wszystkimi graczami na świecie. Wypróbowałem tę drugą metodę. Wygląda niemal świetnie. Niemal bo widać czasem lagi i samochody innych zawodników potrafią znikać i pojawiać się w innych miejscach, ale nie sprawiło to, że tryb multiplayer porzuciłem. Wręcz przeciwnie – po przejściu całej kariery oddałem się grze przez sieć na wiele kolejnych dni. Pokonanie rzeczywistych przeciwników jest o wiele trudniejsze i naprawdę wciągające. Ze słabszymi samochodami nie mamy na to szans, ale posiadając już Bugatti EB pierwsza trójka jest w naszym zasięgu.

Gra jest naprawdę rewelacyjna. Świetna grafika (na chwilę włączyłem Need For Speed Undercover i nagle zdałem sobie sprawę jak wiele NFS-owi brakuje do Asphalt 6: Adrenaline HD), bardzo przyjemna gra, często wymagająca wielu podejść aby wykonać misję. Super proste i przemyślane sterowanie i drift który w końcu wychodzi. Wady także są. Gra jest nieprzetłumaczona, potrafi się przyciąć na ułamki sekund, długo się ładuje. Wszystko to jednak jest do przebolenia i nie warto wspominać o tym więcej. Śmiało kupujcie, ja nie żałuję tych kilkunastu złotych.

 Asphalt 6: Adrenaline HD

Plusy:
+ grywalność,
+ idealne sterowanie,
+ drifty jakich nie widziałem w żadnej innej grze,
+ tryb multiplayer,
+ bardzo pozytywne ogólne wrażenie.

Minusy:
– brak spolszczenia,
– spore wymagania sprzętowe.

  • Hoqq11

    Ta recenzja zachęciła mnie do zakupu

    • Kacpers361

       a na noki e 51 zadziała ta gra????

  • Znawca12

    A na jakim telefonie pan testował tą grę?

    • Anonim

      Testowana była na Nokii N8

  • Anonim

    To lepsze gry są na symbianie niż wp7 ;/

    • Newsletter

    • Ostatnie komentarze
      • Reklama