Michał Rogowicz | 21-07-2010 09:57 |

Apple bada zasięg w telefonie Nokia N97 mini

Firma Apple oficjalnie potwierdziła problem z zasięgiem w multimedialnym telefonie komórkowym iPhone 4, ale zamierza się bronić. Jak? Apple przedstawia filmiki pokazujące, że inne smartfony mają ten sam problem, m.in. Nokia N97 mini.

Tym razem inżynierowe Apple postanowili zaatakować fińskiego producenta telefonów komórkowych, który niedawno stwierdził, że w urządzeniach Nokia zasięg jest najważniejszy. Jednak Apple opublikowało filmik, który prezentuje produkt Nokia N97 mini w ucisku. I rzeczywiście po przytrzymaniu Nokii N97 mini za dolną część obudowy zasięg spadł o kilka kresek z maksymalnej pozycji, ale z pewnością nie doprowadzi do utraty zasięgu. Po uwolnieniu dolnej części urządzenia zasięg znów wskazał maksymalną ilość kresek.
 


 

Jednak nasuwa się bardzo ważne pytanie – jak mocno była testowana Nokia ściskana, a w iPhone 4 wystarczyło delikatnie przytrzymać, aby zasięg spadł do zera.

Warto przypomnieć, że wcześniej firma Apple zaatakowała już innych producentów, m.in. Samsung, RIM (BlackBerry) oraz HTC, że ich produkty również gubią zasięg. I nie wykluczone, że Apple zostanie przez nich pozwane, ale gigant z Cupertino musi jakość ratować swój produkt marketingowo.

 


 

ajax loader klein Apple bada zasięg w telefonie Nokia N97 mini

ajax loader klein Apple bada zasięg w telefonie Nokia N97 mini

ajax loader klein Apple bada zasięg w telefonie Nokia N97 mini

 

  • Robek

    Też mam nokie N97 i rzeczywiście tak jest ale jak gadam przez telefon to jej nie ściskam nie wiadomo jak a w iphonie to praktycznie się dotyka obudowy w pewnym miejscu i traci zasięg i to nawet do końca więc apple niech się nawet nie ośmiesza tym filmikiem

  • Krzysiek

    @Robert
    Jeśli nokią będzie miała zasieg na 3 kreski to po ściśnięciu też straci sygnał.
    To samo masz z iPhone – jeśli jest na starcie jest słaby sygnał to po złapaniu go zmniejszy się do zera.
    Mam telefon iPhone 4 od tygodnia i do tej pory ani razu nie straciłem połączenia.
    A w miejscach z dobrym zasięgiem 5 kresek tracę najwyżej 2 kreski po złapaniu go.
    Apple chce tylko udowodnić że to jest normalne z każdym telefonem, u nich ten wrażliwy punkt jest bardziej widoczny i dostępny.

  • Artur

    Moim zdaniem Apple chwyta się wszystkiego aby zamydlić oczy kupującym. Nie ma co się kłócić i udowadniać – iPhone 4 jest felerny jeśli chodzi o zasięg- to jest fakt. Nokia N97 mini dużo lepiej radzi sobie z zasięgiem.

  • Patryk

    Apple ratuje się jak może. Takie zachowanie jest dla mnie karygodne i głupie. Apple zachowuje się jak banda szczeniaków, a nie poważna firma.

  • Wiesław

    Od zawsze w instrukcji obsługi każdego telefonu, a często używam Nokii, jest informacja, że nie należy trzymać palców ani dotykać miejsca, gdzie znajduje się antena! Osłabia to sygnał i przyspiesza zużycie baterii. Nie jest tak? skoro Apple zostało oskarżone o wadliwy telefon, to pokazuje faktyczny stan, że tak dzieje się z wieloma telefonami. Mam iPhone 4 i zasięg nie spada. Jakość głosu jest rewelacyjna (na podobnym poziomie było tylko kilka modeli Nokii- m.in. 8800) i nie mam problemów z zasięgiem. Tylko wszyscy, którzy naczytali się i naoglądali filmików w sieci będą i tak powtarzać swoje…

  • Newsletter

  • Ostatnie komentarze
  • Reklama